timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

Już w zeszły piątek premierę miał nowy serial na Netflixie – The Chosen One. Historia niczym z dobrego thrilleru, kręconego w brazylijskich lasach tropikalnych z pewnością zachwyciła wielu.

Fabuła

Trójka młodych lekarzy, którzy przybyli do wioski w Pantanalu, by szczepić jej mieszkańców, zostaje uwikłana w sieć tajemnic oplatającą tę odizolowaną społeczność. W Zika do odległego regionu Pantanal, rządzi niechętny nauce uzdrowiciel stojący na czele sekty.

Wiara zakorzeniona jest w każdym z mieszkańców odizolowanej wioski Patalau. Wiedze, zgodnie z zasadą panującą w dawnych czasach, zdobywamy poprzez doświadczenie. Okazuje się, że wiara mieszkańców Aguazul podtrzymuje ich przy życiu, a raczej w jakiś przedziwny, sprzeniewierzający się naturze sposób, do tego życia ich przywraca.

The Chosen One - GameBy.pl

Jeśli chodzi o fabułę, nie jest ona zbyt rozwinięta, czy skomplikowana. Powiedziałabym, że serial jest być może nawet trochę przeciągnięty, biorąc pod uwagę, że po skróceniu akcja zmieściłaby się czasowo w zwykłym filmie.

Problematyka

Produkcje poświęcone religii i nauce są często stronnicze, gdzie zdecydowanie częściej wygrywa nauka, a ludzie wierzący zostają pozbawieni swoich racji, w które ślepo wierzyli. Jednak w brazylijskiej dżungli, gdzie nie panują żadne zasady, a tubylcy twardo stąpają na swoim, wiedza nie ma dużego znaczenia. W skrócie – serial pokazuje przybliżone realia życia w odosobnieniu.

Moje odczucia

Przyznam się bez bicia, że nie obejrzałam produkcji do końca. Od premiery minęły zaledwie trzy dni, a serial nie był na tyle wciągający. Co nie zmienia faktu, że zostały mi jedynie dwa odcinki, przez które wiele może się zmienić.

The Chosen One od początku do końca trzyma nas w napięciu. Uczucie strachu jednak nie jest spowodowane wyskakującymi niespodziankami, a raczej poczuciem bezradności po wcieleniu się w bohaterów.

The Chosen One - GameBy.pl

Niestety całość tonie w absurdach wypełniających nierzadko bzdurny scenariusz. Tak zwane „wypełniacze”, które powinny śmieszyć, straszyć, zaciekawiać, zwyczajnie nudzą – miałam wrażenie, że były zrobione na siłę, by dociągnąć końca każdego odcinka. Zdjęcia jednak wynagradzają naprawdę wiele. Piękne namorzyny, lasy deszczowe, brazylijskie krajobrazy sprawiają, że zapominamy, że oglądamy produkcję Netflixa.

Miło zaskoczył mnie fakt, że The Chosen One wykłada wszystkie swoje karty na stół. Nie zasłania faktów, przez co od początku do końca widzimy przejrzyście. Moim zdaniem to minus, bo widz nie ma ochoty oglądać kolejnego odcinka, jeśli wszystko się wyjaśniło w poprzednim.

Podsumowanie – The Chosen One

The Chosen One zdecydowanie nie realizuje swojego potencjału. Jest to w miarę przyzwoity serial – zupełnie rózny od większości znajdujących się obecnie na rynku. Mimo przewidywalnego scenariusza, sądzę, że jest warty obejrzenia. Jeśli macie wolny weekend to jak najbardziej umili wam dwa czy trzy wieczory.

The Chosen One - GameBy.pl

  • 9/10
    Zdjęcia - 9/10
  • 6/10
    Muzyka - 6/10
  • 6/10
    Pomysł - 6/10
  • 4/10
    Scenariusz - 4/10
  • 5/10
    Gra aktorska - 5/10
6/10

Obejrzyj w serwisie Netflix!

 

O redaktorze

Miłośniczka niemal wszystkich seriali i filmów, niezależnie od gatunku. Poza Netflixem uwielbia także muzykę, chodzenie na koncerty, czy relaksowanie się na kanapie w domu.

Wszystkie artykuły