timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

Ostatnio obserwuję debaty na temat poczucia humoru w Polsce. Ostatnio debatę o śmieszkowaniu wszczął zabawny Maciej Stuhr i jego pełna pomyłek, kontrowersyjna prezentacja nominowanych w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy podczas ostatniej gali Orły 2016. Wcześniej oburzał niektórych Roast Kuby Wojewódzkiego i żarty roastowe poniżej pasa. Prokuratura miała się zająć odwróconym filmikem z udziałem Prezydenta. Kabarety oburzały się na cenzurę w TVP, a Abelard Giza załatwił pierdzącym Papieżem karę dla TVP 2 od władz telewizji o dziwnym skrócie. Czy my potrafimy się śmiać ze wszystkiego? Czy ze wszystkiego należy się śmiać? Pozastanawiam się nad tym recenzując grę imprezową „Loża szyderców” z emocjonującym dodatkiem 69 kart o tytule „Adios Mother f*****”

2016-04-06 13.24.38

W pudełku

  • 100 kart pytań
  • 380 kart odpowiedzi
  • 10 kart specjalnych
  • Instrukcja

2016-04-06 13.25.11

Reguły gry

Po posegregowaniu kart pytań oraz kart odpowiedzi i ich mozolnym przetasowaniu każdy z uczestników dostaje do ręki 9 kart odpowiedzi. Kolejnym z elementów gry jest wybór sędziego na pierwszą turę, który odczytuje treść pytania z talii oznaczonej pytajnikiem. Uczestnicy następnie wykładają po kryjomu najlepszą ich zdaniem odpowiedź i zapamiętują położoną kartę. Wszystkie karty na stole są przez sędziego tasowane i odczytywane pytanie ze wszystkimi odpowiedziami. Kolejnym z elementów jest mój ulubiony werdykt sędziowski, czyli wybór najlepszej szydery i ujawnienie jego autora, który zabiera kartę pytania do siebie, dostając za to 1 punkt. Na końcu każdy z nich dobiera sobie kartę odpowiedzi, a kolejny gracz zostaje sędzią. Po 13 rundach gra się kończy, a najbardziej opunktowany wygrywa Poloneza cabrio (za dużo teleturniejów oglądam).

By nie być zrzynką Cards Against Humanity w Loży znajdziemy urozmaicenia w postaci jokerów, czyli zamiany pytania. Jest pewien haczyk. Użycie jokera zmusza jego użyciodawcę do udzielenia nowej odpowiedzi. Pozostałe szydery zostają nieruszone.

Jeśli uważasz się za lepszego od Abelarda Gizy lub innych współgraczy, to masz możliwość wetowania werdyktu sędziowskiego. Weto oznacza pojedynek ze zwycięzcą, w której głos ma każdy z grających. Udane weto oznacza zdobyty punkt i możliwość dalszego wetowania. Weto nieudane oznacza utratę punktu i prawa do weta do końca gry. Jak to mówią: Chytra baba z Radomia dwa razy traci.

Chcesz napsuć krwi pozostałym. Wyłóż swoją szyderę jako pierwszy i przyspiesz grę licząc do 9. Spóźnialscy nie biorą udziału w rozgrywanej rundzie.

2016-04-06 13.27.47

Ładne to

Białe podłużne pudełko z tytułem gry i innymi formalnymi informacjami. Grafik tworząc zewnętrze pudełka, się napracował i to widać. Widzę 2 grafiki i sam tekst. Pogratulować grafikowi wypłaty. Po otworzeniu tej cegły zobaczyłem mnóstwo kart, które są ładnie wyrysowane, za..biście posegregowane, a wnętrze i zewnętrze pudełka jest wytrzymałe i dobre.

2016-04-06 13.26.11-1

Pogięło twórców

Jak zapewne wiecie, inspiracją tej gry było Cards Against Humanity, ale bardzo mnie cieszy z kilku względów Polska edycja pełna szyderstw.

Głównie, za co pokochałem ten tytuł, to polskie podejście do tematu. Tutaj poszydzimy z Dody, Natalii Siwiec czy Chytrej baby z Radomia. Wystarczy ułożyć genialną szyderę na temat tych lub innych osób, a można spaść z krzesła i brzuch może ze śmiechu rozboleć.

Podoba mi się także szacunek, jakim autorzy się wykazali, tworząc autorskie teksty do kart, autorskie reguły i urozmaicenia, co czyni tę grę krzywym zwierciadłem CAH. Niby reguły podobne, niby tu też śmieszkujemy, ale także możemy napsuć zębów rywalom jokerami i suprajsami czy innymi resetami. Jestem zadowolony z tych zmian.

Główną cechą tej gry, jej najbardziej zauważonym elementem jest niczym nieograniczony humor. Ja jestem człowiekiem, który lubi się pośmiać i jest wielkim fanem Phytonowskiego humoru. Ta gra jest moim zdaniem egzaminem z twojego poczucia humoru i kartkówką z talentu do rozbawiania. Jeżeli grasz w towarzystwie pełnych fanów nieograniczonego poczucia humoru, to możesz czerpać z tej gry to co najlepsze, czyli salwy śmiechu i czystą, nieco wulgarną rozgrywkę.

Ostrzegam! Ta gra ma nieograniczone poczucie humoru i czasami można trafić na obelżywe szydery i żarty niezbyt poprawnie politycznie i moralnie. Taki mój neutral.

2016-04-06 13.57.59

Jestem głodny ostrzejszego humoru w tych kartach i pewnie mój głód zostanie zaspokojony, bo wiem, że twórcy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Czekam z niecierpliwością na kolejne dodatki i kolejną dawkę szydery.

Mam jeden przytyk. Nie wiem, czy to błąd drukarski, czy regulaminowy chochlik, ale zdarzają się powtarzać teksty z kart odpowiedzi, jednocześnie zabierając miejsce na kolejne żarciki.

Na koniec

Czytając o LS widziało się zarzuty o kopiowanie CAH. Moim zdaniem świetnie się z tego zarzutu wybronili tymi innowacjami i jokerami. Gra jest prosta i zabawna. Bawiąc się przy niej, nie myślałem o jej walorach typu mechanika, grywalność i innych rzeczach, do których mógłbym się przyczepić, ponieważ przy tej grze nie da się o czymś takim myśleć. Grywalność jest spora, ponieważ kart jest sporo. Jeżeli chcecie się odprężyć, zapomnieć o otaczającym świecie i pozwolić sobie na tony humoru, które mogą rozbawić, zszokować lub obrazić, to mogę ze szczerego serca wam to polecić.

Życzymy Miłego Grania!
Nasza ocena
  • 7/10
    Grafika - 7/10
  • 9/10
    Frajda - 9/10
  • 7/10
    Pomysł - 7/10
  • 9/10
    Grywalność - 9/10
8/10
O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły