timer
Przewidywany czas czytania to 2 minuty.

Klocki to jeden z symboli mojego dzieciństwa. Ile to się rzeczy z nich budowało. Dziś klocki też służą do zabawy, lecz w czasach popularności DIY klocki także pomagają i upiększają mieszkania. Tyle ta zabawa ma zastosowań, ale i tak najlepiej się one nadają jako budzik. Wiecie, jak nadepnięcie na klocki rozbudza? Lepiej niż kawa. Dziś propozycja wyścigu na budowanie figur z klocków. Zagrajmy w Hocki Klocki wydawnictwa Black Monk Games.

Hocki Klocki - GameBy.pl

Skrót zasad

Na początku każdej z rund formowane są drużyny, które dzielą się rolami architekta i budowniczego. Uwaga! Pierwszą drużynę formuję LIDER. Architekt ma za zadanie wybrać jedną ze swoich kart, na której pokazany jest kształt do odwzorowania. Problem jest w tym, że architekt nie może niczego dotykać, a budowniczy nie widzi wymaganej figury, więc zadanie jest dosyć trudne. Spokojnie! Twórcy się postarali i zrobili je jeszcze trudniejsze, ponieważ drużyny muszą się pilnować zasady królującej na stole, a one są bardzo ciekawe. A to architekt nie będzie miał głosu, kolejnym razem budowniczy nie będzie widział swoich poczynań. Pomysły na zasady tu są naprawdę szalone. Drużyna, która uzna swoją budowlę za kompletną, uruchamia klepsydrę, która odmierza ostatnie 30 sekund gry. Ci, którzy ułożyli poprawnie, otrzymują punkty, a najszybsi otrzymują kolejne punkty do puli za szybkość. Następnie rolę lidera obejmuje kolejny z uczestników. Gra kończy się sytuacją, gdzie każdy z uczestników skorzystał z roli lidera, a wygrywa najbogatszy w punkty.

Hocki Klocki - GameBy.pl

Istnieje także indywidualna wersja gry, która jest prostym wyścigiem budowniczych, gdzie najszybsi wygrywają.

Ocena

Oceniając wygląd gry, to według mnie jest to brązowy medal. O co chodzi? Bardzo sympatycznie ta gra wygląda, przyciąga ona wzrok, instrukcja jest napisana treściwie i jest ona przejrzysta. Wielkie brawo im biję za praktyczne użycie kart kształtów. Jeżeli chcecie sprawdzić poprawność ułożonej figury, to przyłóżcie budowlę do karty i sprawdźcie, czy wszystko, co białe zostało schowane. Do złota w dyscyplinie estetyki zabrakło trochę. Na początku testowania tego tytułu miałem spory problem z rozłąką elementów, co dla mnie było czymś karygodnym. Na szczęście klocki się wyrobiły, ale radziłbym twórcom zniwelować ten błąd.

Hocki Klocki - GameBy.pl

Urszula Sipińska śpiewała kiedyś „Szalalala Zabawa trwa” i faktycznie zabawy tutaj co niemiara, choć mogło być jej jeszcze więcej. Osoby wygrywające (do których jeszcze nie nalezę) uważają „Hocki Klocki” za grę prostą. Fakt! Prosta to ona jest, ale prostota gry zależy tutaj od zasady panującej i drużyny, którą sobie uformujesz. Dla mnie to proste nie jest. Reguły pojmuję bardzo szybko, ale z genialnym jej odwzorowaniem, które gwarantuje zwycięstwo… Mission impossible praktycznie. Jeśli do tego dodać mój problem z lewa/prawa, to gra w mojej drużynie jest równie zabawna, jak kupno drzwi ze specjalnym systemem „Wte i we wte”. Główną cechą gry jest CHAOS, który lubię. Nadal uważacie tę grę za coś prostego? Tak, bo to jest proste, fajne i śmieszne.

Pomówiłem o frajdzie, która ta gra dostarcza, czas poruszyć temat „Edukacyjnośći”. Chętnie bym tę grę wykorzystał w szkole. Dlaczego? Ta zabawa poprawia współpracę w grupie, jest typowym ice breakerem i rozwija coś, z czym mam niemały problem: KOMUNIKACJA. Sorry, ale bez współpracy i zrozumienia nie wygracie tej gry.

Napisałem, że zabawy mogłoby być trochę więcej. Tych kart zadań jest za mało i pomimo ich szalonego pomysłu, co jakiś czas się powtarzają. Ja bym jeszcze w nich pogrzebał i dodał nowe.

Na koniec

Powiem wam szczerze, że pomimo swojego wieku, Hocki klocki wydobyły ze mnie dzieciaka. Świetna zabawa, która bawi każdego. Tych ogranych i całkowitych amatorów, młodych i starych itd. Znaną zabawkę użyć do rywalizacji. To się nazywa pomysł. Świetnie się bawiłem, ale mało mi i chcę więcej.

Życzymy Miłego Grania!

Nasza Ocena
  • 7/10
    Grafika - 7/10
  • 8/10
    Pomysł - 8/10
  • 7/10
    Grywalność - 7/10
7.3/10

O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły