timer
Przewidywany czas czytania to 2 minuty.

Wiele mamy gier o miastach, budowaniu miast, czy królestw jakichkolwiek. W jednych musimy inwestować, inne natomiast zapraszają nas do układanek i innych puzzli. Wszystkie pokazują, że  to dobra zabawa i są przykładem na to, że nie od razu kraków zbudowano. Dziś kolejny pomysł na budowanie miasta. Zagrajmy w Multi city wydawnictwa Muduko

Multi City — Skrót zasad

By przygotować grę, trzeba potasować 32 kafelki  i ułożyć każdemu z graczy i rozdać po 6 elementów miasta. Na start układamy kafelek startowy i najmłodszy z graczy rozpoczyna grę. Jego jak i pozostałych graczy jest zdecydować: Rozszerzyć miasto o kolejny kafelek, który przykładamy do startowego w pionie, lub poziomie, czy ułożyć jedną z 6 swoich makiet miasta. Po zdecydowaniu i zrealizowaniu zadania oddajemy kolejkę, kolejnemu z graczy.

 

 

Proste to nie będzie, gdyż kafelek miasta dokładamy w pionie, bądź w poziomie (Nigdy na ukos) do kafelek istniejących na stole. By umieścić makietę miasta, restrykcji jest nieco więcej. Początek i koniec makiety musi znajdować się na polach naszego koloru. Ustawiać je możemy w pionie, lub w poziomie. Uwaga! Zabronione jest krzyżowanie się ze sobą makiet, jak i układanie ich na tak zwanych dziurach oznaczonych pachołkami drogowymi.

Kiedy ułożenie makiety jest niemożliwe w naszej kolejce, dołożenie kafelka jest konieczne. Gramy tak do końca gry, a warunkami końca gry jest wyłożenie przez jednego z graczy wszystkich 6 makiet. Proste to nie jest, bo makiety mają różne długości. Od 2 do 7 pól, lecz wyłożenie wszystkiego gwarantuje zwycięstwo. Koniec gry jest również, gdy wszystkie kafelki zostaną wyłożone. W takiej sytuacji uczestnicy mogą wyłożyć po ostatniej makiecie i sprawdzić kto ma najmniej, czy czyje makiety są mniejsze.

Multi City — Ocena

Estetycznie mamy tu grę, której jakość materiałów jest naprawdę dobra. Papierowe, a raczej tekturowe elementy spełniają się w wytrzymałości. Estetyka? Tu mamy i minimalizm planszy i świetną dziecięcą kreskę w makietach miast. Świetnie, ze mamy w tej grze elementy papierowego 3d co dodaje klimatu rozgrywce. W końcu możemy się poczuć jak budowniczy i kreatorzy miast.

Te miasta budujemy sobie zgodnie z prostymi zasadami BHP. Pomówmy o zabawie. Ona jest i uwaga, uwielbiam to pisać: Na takie gry familijne czekam. Cała instrukcja jest wielkości ilustrowanej dużej ulotki a cała zabawa skupia się na podjęciu właściwej decyzji, poprawnym wykonaniu zadania i oddaniu kolejki. Troszkę to zadanie utrudnia mała lista nakazów i zakazów, która nie blokuje tej gry, a ją podkręca.

Mamy tu do czynienia z banalnie prostą do wytłumaczenia grą logiczną, która jest klimatycznym wyścigiem na zbudowanie własnej infrastruktury miasta. Tak jak w życiu miasta jeden odpowiada za kulturę, inny za szpitale a jeszcze ktoś za przyrodę. Tak jak w mieście trzeba pomyśleć co by tu zrobić i gdzie, by nic ani nikt mi nie przeszkadzał. Tak oto powstała gra, która wymaga od uczestnika myślenia, strategii i spostrzegawczości, bo czasami szanse przychodzą same.

Na koniec

Gdybym miał komuś polecić Multi City, to każdemu, nawet najmłodszym od lat 6, którym łatwo można wytłumaczyć zasady. Powiedzieć, że muszą wybrać między odpowiednim ułożeniem kafelka a odpowiednim ułożeniem makiety. Dzieci szybko przyswajają te zasady i są dobrymi graczami z tego co widzę. Kilkulatki mają wspaniałą wyobraźnie przestrzenną i motywację do gry, o ile zbudujemy wobec niego wspaniały klimat. W multi City o to łatwo. Polecam i do usłyszenia w kolejnych recenzjach gier planszowych.

 

Życzymy Miłego Grania!
O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły