timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Serial Jeszcze nigdy… to produkcja z gatunku teen drama, która jednak nie jest skierowana tylko dla nastoletnich widzów. W zeszłym roku miał premierę jego pierwszy sezon. Wniósł on lekki powiew świeżości, czyniąc odcinki produkcji krótszymi niż w przeciętnym serialu Netflixa.

Jeszcze nigdy… Sezon 2 – Co nowego?

W drugim sezonie towarzyszymy hinduskiej nastolatce Devi, granej niezmiennie przez Maitreyi Ramakrishnan. Dziewczyna po tym, jak rozsypała prochy ojca, zmaga się z typowymi dla osób w jej wieku problemami. Znalazła się w trójkącie miłosnym z bohaterami znanymi z pierwszego sezonu, czyli z Benem (Jaren Lewison) oraz Paxtonem (Darren Barnet).

W szkole pojawia się także inna hinduska – Annesa (Megan Suri). Poza dołączeniem Anessy obsada pozostaje bez zmian, jednakże tym razem twórcy serialu skupiają się na bohaterach drugoplanowych.

Mama Devi (Poorna Jagannathan) pokazuje nam, jak ciężko przychodzi jej bycie samotną matką. Natomiast Fabiola (Lee Rodriguez) pragnie wpasować się w środowisko LGBT, jednak nie za bardzo jej to wychodzi. Z kolei Eleanor, grana przez Ramonę Young, zmaga się z toksyczną relacją.

Uniwersalny przekaz dla każdego

Scenarzyści Jeszcze nigdy… zadbali o edukacyjny wydźwięk produkcji. Zdecydowanie piętnują wszelkie kłamstwa, kombinowanie czy wchodzenie w toksyczne relacje. Ciężko o inne znane produkcje dla nastolatków, które mają taki charakter.

Twórcy postarali się o to, aby postacie wokół Devi zyskały na wielowymiarowości. Paxton zrywa z łatką przystojniaka. Dowiadujemy się, że czasem czuje się po prostu gorszy od reszty. Oprócz tego poznajemy także jego siostrę, Rebeccę z zespołem Downa, która tworzy bardzo sympatyczną bohaterkę z niepełnosprawnością. W innej produkcji mogłaby zostać ukazana jako ofiara swojej choroby, lecz nie w tym wypadku. Rebecca to ambitna dziewczyna z marzeniami.

Narracja z poziomu McEnroe’a sprawia, że serial Jeszcze nigdy… może być oglądany także przez osoby, które swoje nastoletnie lata mają już dawno za sobą i najzwyczajniej pragną zrozumieć problemy dzisiejszych nastolatków lub po prostu powspominać jak to było kiedyś.

Jeszcze nigdy… nie widzieliśmy trzeciego sezonu

Drugi sezon w porównaniu do pierwszego nie ma jednego głównego wątku, który kumuluje napięcie przez wszystkie odcinki, aby doprowadzić do finałowej eksplozji. Nie jest to jednak kontynuacja, która powstała z braku pomysłów. Zdecydowanie rozwija on bohaterów, których poznaliśmy w pierwszym sezonie. Sprawia, że się do nich przywiązujemy i lepiej rozumiemy ich motywacje. Czekajmy więc na trzeci sezon niegłupiej komedii o dorastaniu!

Obejrzyj w serwisie Netflix!

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły