timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Mimo mojej antypatii do filmów akcji, te które zawierały elementy związane z wojną, jakoś bardziej przypadały mi do gustu. Duże konflikty zbrojne dodawały pikanterii oraz były doskonałym tłem dramatycznych wydarzeń, jak miało to miejsce na przykład w Operacji Overlord.

Więc skoro tylko trafiła mi się okazja, na przygotowanie recenzji kolejnego filmu o tej tematyce, postanowiłem jak najszybciej się za to zabrać. Jednak Potrójna granica, to nie zwykły film o walce na froncie, czy tajnej misji spadochroniarzy. Jest to zupełnie inne wykorzystanie żołnierzy, niż to z którym mamy zazwyczaj do czynienia. Przygotujcie się na spektakularny powrót żołnierzy – emerytów, którzy przygotowują się do ostatniej misji w swojej karierze.

Potrójna granica – Wojna się skończyła

Potrójną granicę doceniam głównie za jej bezpośredniość. Chociaż wielu może to nie odpowiadać, to w filmie wszystko dzieje się bardzo szybko. Nie ma w nim miejsca na zbędne rozmowy, czy długie ujęcia (dialogi oczywiście się pojawiają, ale w dosyć niewielkiej ilości).

Niektórym może się to nie podobać, ale mi taki motyw pasuje. Bohaterowie są wymieniani z imienia może tylko kilka razy w filmie, co w normalnej produkcji byłoby niedopuszczalne. Tutaj jednak widz skupia się na akcji i widać, że niewielka dbałość o tło fabularne, to celowy zabieg, a nie nieprofesjonalne przeoczenie. W dodatku każdy z bohaterów ma swoje charakterystyczne usposobienie, swój zestaw cech, który sprawia, że jest wyjątkowy.

Potrójna granica - Gameby.pl

Nasz cel to pieniądze

Na początku film raczy widza krótką retrospekcją, w której przedstawia jedną z misji Pope’a – żołnierza służb specjalnych, walczącego z przemysłem narkotykowym w Kolumbii. Tam też film raczy nas pierwszymi scenami akcji, które wypadają naprawdę genialnie.

Jednak ważną rzeczą jest to, że dowiadujemy się o Lorei – jednym z ważniejszych narkotykowych baronów. Już po opuszczeniu służby, Pope postanawia odnaleźć swoich byłych kolegów z roboty. Okazuje się, że mimo emerytur, dawni żołnierze muszą ciężko pracować, wygłaszać przemowy w szkołach lub zajmować się nieruchomościami, aby utrzymać rodziny.

Kiedy Pope przychodzi do nich z propozycją krótkiego wypadu zwiadowczego, oferując w zamian całkiem niezłe wynagrodzenie, emerytowani żołnierze postanawiają się zgodzić. W końcu to tylko zwiad, nic złego nie może się wydarzyć.

Potrójna granica - Gameby.pl

Duże ryzyko – duże pieniądze

Wkrótce jednak okazuje się, że gra toczy się o nieco większą stawkę. Żołnierze podejrzewają, że w dość słabo strzeżonym domu Lorei, może znajdować się kilka milionów dolarów. Mimo, iż niewielu z członków zespołu wierzy w powodzenie planu, postanawiają oni podjąć spontaniczną decyzję.

Niestety sporym minusem Potrójnej granicy jest to, że na dobrą akcję trzeba troszkę poczekać. Ostatnia godzina filmu wydaje się majstersztykiem, ale trzeba brać pod uwagę całokształt. Nie zaszkodziłoby też przedłużenie filmu, gdyż 2 godziny i 5 minut to trochę mało jak na dzisiejsze standardy.

Potrójna granica - Gameby.pl

Mimo to film potrafi zaskakiwać i można dobrze się przy nim bawić. Emocje buzują przez większość seansu, a bohaterowie są całkowicie nieprzewidywalni. Niestety w pewnej mierze film opiera się na znanych większości schematach, które można oglądać w podobnych produkcjach. Jednak nadal twierdzę, że Potrójna granica to ciekawe kino akcji, mogące zapewnić rozrywkę, emocje, a także chwile wzruszenia.

Nasza Ocena
  • 7/10
    Wykonanie - 7/10
  • 6/10
    Muzyka - 6/10
  • 7/10
    Pomysł - 7/10
  • 9/10
    Obsada - 9/10
7.3/10

Obejrzyj w serwisie Netflix!

O redaktorze

Miłośnik seriali, muzyki alternatywnej i ciepłych napojów. Zapalony podróżnik. Na co dzień przeciętny chłopak z Warszawy. Potrafi zmienić zainteresowania o 180 stopni w ciągu miesiąca. Recenzent seriali w GameBy.pl. Początkujący w pracy redakcyjnej, lecz ambitny i chętny do działania.

Wszystkie artykuły