timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

Opowieść o Shikanoko: Cesarz Ośmiu Wysp jest książką, która długo zagości u mnie jako jedna z najlepszych historii. Pełna spisków i intryg, ale także pewnego czaru, nie pozwala oderwać się od czytania. Wprowadza nas w tajemniczy i mroczny świat średniowiecznej Japonii, którego za żadne skarby nie chce się opuścić.

Opowieść o Shikanoko: Cesarz Ośmiu Wysp

Chłopiec obserwował, jak czarownik bierze czerep z rogami i zaczyna tworzyc maskę, śpiewając przy tym jakąś tajemniczą sutrę, której Kazumaru nigdy wcześniej nie słyszał. Na zewnątrz zwierzęta poruszyły się i zawyły. Kazumaru wydawało się, że obok niego leży kobieta.
(…)W dzień leżał niezdolny do ruchu i patrzył, jak Shisoku pokrywa maskę kolejnymi warstwami lakieru(…). Shisoku nałożył ją na twarz Kazumaru. Pasowała jak rękawica do dłoni. Chłopiec poczuł, że wlewa się w niego siła jelenia i cała prastara mądrość lasu. Nieznajoma przyszła do niego po raz ostatni. Jego krzyki rozbrzmiewały echem, jak jesienią rozbrzmiewają ryki samców. Kobieta objęła go czule i wyszeptała:
– Teraz twoje imię brzmi Shikanoko, Dziecko Jelenia.

Kazumaru, który zostaje osierocony po tym, jak okrutne tengu zabijają jego ojca podczas gry w go staje się częścią spisku, który ma doprowadzić jego zdradzieckiego wuja do utrzymania władzy. Pewnego dnia na polowaniu Kazumaru zostaje poproszony o zastrzelenie jelenia, jak zaczyna się domyślać, tu wcale nie chodzi o zwierzę. W momencie, w którym strzała wuja, ma dosięgnąć jego ciała, okazuje się, że jeleń osłania chłopca jednocześnie spadając z nim w przepaść. Niedługo po tym, Kazumaru trafia do tajemniczej leśnej chaty, w której mimowolnie zostaje przeprowadzony na nim rytuał. Nadano mu imię Shikanoko- Dziecko Jelenia. Od tego momentu w świat chłopca wmieszana jest prastara magia, której tylko nieliczni mają zaszczyt doświadczyć.

Są takie historie, w które zagłębiamy się podczas czytania całym sobą i to jest właśnie jedna z nich. Już dawno nie czułam się tak oczarowana przez książkę. Niezwykle silne połączenie z naturą, spiski, rytuały, magia i dawne wierzenia. Coś niesamowitego. Lian Hearn stworzył świat, który zdecydowanie porywa. Przepełniony okrucieństwem, ale również niezwykłą uczuciowością bohaterów, którą widać nawet w niewielkich zachowaniach i przemyśleniach. Oprócz tego, widać tutaj silny nacisk na seksualność, jednak nie w takim charakterze, jaki przyjął dzisiejszy świat. Niezwykła zmysłowość i głębokie uczucia, które przy tym występują sprawiają, że wszystko wygląda jak jeden wielki rytuał. Odczuwa się w tym tajemniczość, pożądanie, mogę nawet powiedzieć, że zwierzęcą dzikość, która jednak służy tutaj tylko do podkreślenia aktu seksualnego jako pewnego duchowego połączenia z drugą osobą.

Chwilami miałam wrażenie, że dosłownie „weszłam” w ten świat. Sposób pisania Hearna idealnie podkreśla charakter opowieści i dodaje jej tym samym dodatkowego smaku. Można by powiedzieć, że książka czyta się sama. „Opowieść o Shikanoko” jest zdecydowanie jedną z najlepiej skonstruowanych powieści, jakie do tej pory udało mi się przeczytać. Sam wątek walki o władzę i tego, do czego posuną się ludzie, aby ją osiągnąć jest jakby spisany z kart historii. Hearn doprowadza do takiego momentu, że świat przez niego stworzony tworzy tak spójną i niesamowitą całość, że nawet występowanie fantastycznych kreatur jest tam normalnością i dla samego czytelnika nie ma już nic dziwnego w tym, że można grać z tengu w różne gry.

Nie znalazłam żadnej rzeczy, która by mi się nie podobała w „Opowieści o Shikanoko”. Nawet druga część książki i zakończenie, tworzą idealną całość. Dodatkowo muszę przyznać, że był to jeden z nielicznych razy, kiedy okładka, aż tak przykuła moją uwagę. Jej projekt jest niesamowity i zdecydowanie rzuca się w oczy.

Polecam tę książkę z wielkim entuzjazmem nie tylko dla fanów Japonii, ale również tym, którzy cenią dobrą i fascynującą lekturę. Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne części z tej serii i na pewno sięgnę z wielką chęcią po inne dzieła Hearna.

Nasza Ocena
  • 10/10
    Fabuła - 10/10
  • 9.5/10
    Przejrzystość tekstu - 9.5/10
  • 10/10
    Zakończenie - 10/10
9.8/10
O redaktorze

Miłośniczka kawy, dobrych filmów, książek i komiksów. Wie, że pewnego dnia zostanie pisarką, ale jeszcze nie wie którego. W wolnych chwilach realizuje swoje marzenia w Simsach.

Wszystkie artykuły