timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

Trzeciego sierpnia na Netflixie miał premierę niemiecki film dokumentalny, pt. Shiny_Flakes: Nastoletni baron narkotykowy. Przedstawia on historię Maximiliana Schmidta, który z własnego pokoju zajmował się handlem narkotyków na światową skalę.

To był taki dobry chłopak

Dokument Netflixa nie jest typowym, monotonnym filmem, który przedstawiałby głównego bohatera tylko poprzez wypowiedzi policjantów czy psychologów. Główny bohater Max sam opowiada swoją historię. Przed kamerą czuje się bardzo pewnie i w zasadzie zdradza nam tylko tyle, ile by chciał.

Maximilian Schmidt

Jego wyznania są przeplatane opiniami pracowników wymiaru sprawiedliwości i restauratorów, u których Max pracował. Nastoletni baron narkotykowy był bowiem samotnikiem stroniącym od ludzi, jednak dorabiał sobie jako kelner, a nawet oddawał butelki do skupu, aby podwyższyć kieszonkowe. Jednym słowem wzorowy chłopak. Nikt nie podejrzewał, co skrywa jego pokój.

Od zera do bohatera – Shiny Flakes

Opowieści Maxa przeplatane są retrospekcjami z jego udziałem. Widzimy dokładnie, jak wdrażał się w narkobiznes, zastanawiając się jak dzielić poszczególne substancje, w jaki sposób pakować i wysyłać paczki. Przy tych wspomnieniach bohater jest bardzo pewny siebie, a nawet żartuje.

W osłupienie wprawia fakt, że chłopakiem wcale nie interesowali się rodzice. Przez okres dwóch lat sprzedał on w swoim pokoju narkotyki za łącznie ponad cztery miliony euro, a oni nic o tym nie wiedzieli. Niestety w filmie Shiny Flakes nie poznajemy żadnych członków rodziny Maxa, ani jego znajomych.

Pokój Maximiliana Schmidta

Chociaż prowadzona przez niego narracja, jest ciekawa, to widzowie chętnie poznaliby punkt widzenia innych osób z otoczenia chłopaka, np. nauczycieli czy kolegów ze szkolnej ławki. Z pewnością dałoby to szerszy ogląd całej sytuacji, w jakiej znalazł się nastolatek.

„Jeśli będzie jak w filmie i zgarną mnie pały?”

Po zwolnieniu za dobre sprawowanie, młody mężczyzna jawi się jako pewny siebie, przystojniak z partnerką u boku i paczką znajomych. Zupełne przeciwieństwo tego, kim był, handlując narkotykami. Mimo wszystko jego przyszłość nadal stoi pod znakiem zapytania.

Niemiecka policja w filmie Shiny Flakes

Czy warto obejrzeć Shiny Flakes?

Historia Maxa, która stała się inspiracją dla twórców serialu Jak sprzedawać dragi w sieci (szybko) po raz kolejny pokazuje jak sprytni są dzisiejsi nastolatkowie. Sprawa Shiny_Flakes jest jedną z tych największych, związanych z cyberprzestępczością we współczesnych Niemczech.

Film z pewnością wciąga swoją ciekawą formą i może być dopełnieniem dla fanów serialu lub dobrym wstępem przed jego obejrzeniem.

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły