timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Już od dwóch lat Netflix raczy nas w samym środku lata komediowym serialem o nastolatkach z kryminalnym twistem. Mowa oczywiście o niemieckiej produkcji „Jak sprzedawać dragi w sieci (szybko)”. W tym sezonie bohaterowie zbliżają się do matury i zastanawiają się jakie studia wybrać. Czy to pora, aby zakończyć narkotykowy biznes?

Jak śliwka w kompot

To powiedzenie dość trafnie opisuje przebieg współpracy Moritza z Holendrami. Główny bohater poróżnił się także z Lennym, Dannym i Kirą, lecz jego charakter nie pozwala na to, aby konflikt trwał w nieskończoność. Choroba Lenny’ego postępuje, więc nastolatek razem z Danem i Kirą podejmuje próbę zebrania pieniędzy na leczenie. Chłopak na wózku zdążył nas już jednak przyzwyczaić w poprzednich sezonach do tego, że nie jest ofiarą swojej choroby i po raz kolejny jego postać miło zaskakuje.
Moritz potrzebuje też pomocy Lenny’ego, aby uruchomić MyDrugs 2.0. W międzyczasie bohaterowie zastanawiają się co będą robić po napisaniu matury i zakończeniu szkoły. Dan, który od początku nie może zerwać z łatką przygłupiego osiłka, odbywa rozmowę wstępną na uczelnię i mimo średnich wyników w nauce wybiera się na studia. Chce on także pomóc w zbiórce pieniędzy dla Lenny’ego i decyduje się na założenie konta na OnlyFans.

„Matura to nic wielkiego”

Tymi słowami uspokaja licealistów wychowawca i zabiera ich na obóz do lasu, gdzie grupa poznaje charyzmatycznego Josefa, który wpada Lisie w oko. Nastolatka również stoi przed wyborem studiów i decyduje się na dziennikarstwo, na które aby się dostać musi napisać reportaż. Decyduje się na reportaż o Moritzu, którego potajemnie nagrywa.
Z kolei postać dziewczyny Lenny’ego, Kiry jest zdecydowanie zepchnięta na dalszy plan, za to przypatrujemy się bliżej kilku postaciom drugoplanowym podczas balu maturalnego.
Wzorem amerykańskich seriali nastolatkowie bawią się po raz ostatni w swojej szkole, jednak Moritz ze swoją paczką zmuszony jest w tym czasie stoczyć ostateczną walkę z Holendrami.

Czy to koniec przygód nastoletniego barona narkotykowego?

Trzeci sezon serialu jest bardzo dynamiczny i trzymający w napięciu. Przyjemne dla oka dynamiczne animacje, migawki z dzieciństwa Moritza i Lenny’ego oraz nawiązania do kultury popularnej. Zakończenie sprawia, że do końca nie wiemy czego mamy dalej się spodziewać. Jako, że serial jest produkcji niemieckiej, to nie jest aż tak oderwany od rzeczywistości jak amerykańskie produkcje, więc może spodobać się tym, którym z produkcjami made in USA nimi nie po drodze.
Od trzeciego sierpnia możemy na Netflixie zobaczyć także film dokumentalny Shiny Flakes: Nastoletni baron narkotykowy, który był inspiracją do nakręcenia serialu.

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły