timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

Graham Masterton, pisząc „Siostry krwi” jak zawsze popisał się swoją brutalną wyobraźnią, łącząc thriller z kryminałem.

Bill przemierzył trawnik, Katie podążyła za nim. Technik klęczał na grządce kwiatowej w połowie drogi między miejscem, w którym siostra Rose znalazła kość, a klasztornym murem z szarego piaskowca. Uniósł sito, żeby Katie i Bill mogli zobaczyć znalezisko. Była to podobna do patyka kostka długości około ośmiu centymetrów, upstrzona brązowymi plamami od ziemi, w której leżała zagrzebana. Bill naciągnął czarne rękawiczki, wziął kość i przyjrzał się jej dokładnie.
– Ludzka, bez dwóch zdań.

Siostry krwi

Katie Maguire musi zmierzyć się z seryjnym mordercą. Celem zabójcy są zakonnice z klasztoru Bon Sauveur, które zabija ze szczególnym okrucieństwem, hańbiąc ich religię. Jednak nie bez powodu. Siostry ukrywają mroczną tajemnicę, za którą muszą odpokutować. Katie jest zmuszona działać coraz szybciej, również ukrywając sekret, który może zniszczyć jej życie.

„Siostry krwi” to zdecydowanie książka dla ludzi o mocnych nerwach. Autor popisuje się niezwykle rozwiniętym językiem, jeśli chodzi o tortury. Jest to książka przepełniona okrucieństwem, które przyprawia o gęsią skórkę. Atmosfera opowieści jest niesamowicie mroczna, a mord, gonitwa za mordercą oraz dylematy moralne łączą się w jedną niesamowitą całość. Dodajmy do tego, że Masterton oparł tą historię na faktach. Jeśli chcecie dowiedzieć się co zainspirowało pisarza, musicie zagłębić się w historię irlandzkiego hrabstwa Galway, a dokładniej- w lata 70. dwudziestego wieku.

Muszę przyznać, że opisy, którymi posłużył się Graham są naprawdę makabryczne. Z jednej strony jest to zaleta, jednak z drugiej wada. To, co stworzył autor od razu uderza w wyobraźnię. Każdy brutalny szczegół jest opisany z niezwykłymi szczegółami przez co można odnieść wrażenie, że stoi się u boku samej nadkomisarz Maguire, oglądając sekcję jednej z sióstr zakonnych. Jest to wielki plus, ponieważ, nie oszukujmy się – niewielu pisarzy umie tak „malować” słowem. Jednakże, jeśli lubicie porządnie się wyspać bez koszmarów, to zdecydowanie odradzam tą książkę. Jak wiadomo – Masterton nie jest znany z lektur lekkich i myślę, że zrozumie to każdy, kto chociażby przeczytał „Skarabeusza z Jajouki”.

Powieść „Siostry krwi” jest zdecydowanie jedną z lepszych książek Grahama. Zaskakująca, makabryczna – z akcją, która praktycznie rozgrywa się od pierwszej strony i trzyma tempo aż do samego końca, który również jest pełen emocji i zostawia w czytelniku niedowierzanie. Dodatkowo porusza wiele moralnych problemów, które mogą spędzać sen z powiek o wiele bardziej niż widok martwych zakonnic.

Nasza Ocena
  • 9/10
    Fabuła - 9/10
  • 10/10
    Przejrzystość tekstu - 10/10
  • 10/10
    Zakończenie - 10/10
9.7/10
O redaktorze

Miłośniczka kawy, dobrych filmów, książek i komiksów. Wie, że pewnego dnia zostanie pisarką, ale jeszcze nie wie którego. W wolnych chwilach realizuje swoje marzenia w Simsach.

Wszystkie artykuły