timerPrzewidywany czas czytania to 6 minut.

Dzisiaj taka nietypowa forma artykułu, czegoś takiego nie było jeszcze w żadnym felietonie tej zacnej serii. Tekst będzie wywiadem z Szymonem — założycielem GameBy.pl, marketingowym freelancerem oraz współzałożycielem agencji wideo pesto.media.

Jak wiadomo, zawód filmowca często wiąże się z tym, że czasami trzeba pracować w warunkach domowych, czasami w biurze lub w jakiejś kawiarni, a czasami w terenie – najczęściej podczas nagrań. I właśnie o te różne miejsca pracy chciałem Szymona dzisiaj zapytać.

O podobieństwa, różnice, czy jego prywatne odczucia z tym związane. Ma to na celu obalenie wielu mitów, szczególnie dotyczących pracy w domu. Wielu uważa, że tyra bez konieczności opuszczania własnego mieszkania to najlepsze rozwiązanie, i brak jakichkolwiek problemów. Jak to działa w rzeczywistości? Zapraszam do przeczytania poniższego wywiadu.

1. Siekszy: Zacznijmy może od wymienienia wszystkich miejsc, w jakich zdarza Ci się pracować.

Szymon: Przede wszystkim jest to własny dom i różne miejsca w jego przestrzeni. Sypialnia, salon, toaleta czy ogród. Później w kolejności są to lokacje filmowe, na których realizuję nagrania. Tu miejsca są bardzo zróżnicowane, od hal targowych, przez parki i lasy, aż do lokali klientów. Ostatnim rodzajem miejsca, w którym zdarza mi się pracować, to to, w którym w danym momencie się znajduje. Kiedy jest coś pilnego do zrobienia, to po prostu wyciągam MacBooka i robię co trzeba.

Chcesz pracować w domu? Najpierw to przeczytaj! - #SiekszyKmini

2. Pogadajmy o pracy w plenerze, mowa o dniach nagraniowych. Jakie są Twoje odczucia związane z działaniem w miejscach publicznych? W czym jest to lepsze, a w czym gorsze od pracy w domowym czy biurowym zaciszu? Jakie są plusy i minusy takiego rozwiązania?

Na pewno jest to fajne urozmaicenie od tego, co robi się w domu przed komputerem. Trzeba wstać rano, ubrać się i pojechać na zdjęcia. Namiastka „zwykłej pracy”. Szczerze powiedziawszy, mi się to podoba. Jeżeli chodzi o minusy, to na pewno mniejsza elastyczność i więcej trzeba na to poświęcić czasu. Jedni wolą pierwsze rozwiązanie, drudzy drugie, ale moim zdaniem odpowiednie pomieszanie tych form pracy jest idealne.

3. Którą z plenerowych miejscówek, gdzie już nagrywałeś, najbardziej lubisz?

Jest to trudne pytanie, nie potrafię wskazać jednego konkretnego miejsca. Ale żeby nie zostawić Cię z brakiem odpowiedzi, to powiem tak — eventy i różnorakie wydarzenia. Lubię nagrywać takie rzeczy, ponieważ można porozmawiać i ponetworkingować z bardzo ciekawymi ludźmi.

4. A jakie miejsce jest wymarzone do nagrywania na przyszłość?

Jeżeli chodzi o wymarzone miejsce, to pierwsze co mi przychodzi to Dania. Byłem tam kilka dni temu i bardzo mi się ten kraj podoba. A żeby być jeszcze bardziej konkretnym, to chciałbym nagrać materiał na plaży na wyspie Rømø. Ma ona około 2,5 km szerokości i 8,5 km długości, a co najważniejsze można po niej jeździć samochodem — na prawdę piękne miejsce. Więc odpowiadając na Twoje pytanie, w przyszłości chciałbym zrealizować jakieś zlecenie w Danii.

Chcesz pracować w domu? Najpierw to przeczytaj! - #SiekszyKmini

5. Dobra, zakończyliśmy nagrywanie, teraz trzeba na spokojnie zająć się zarejestrowanym materiałem. Dom, biuro czy kawiarnia? Dokonaj proszę analizy porównawczej tych trzech opcji. Jakie są największe zalety, i największe wady każdej z nich? Gdzie najbardziej lubisz pracować?

Już trochę odpowiedziałem na to pytanie, ale żeby to uporządkować.

Dom

+ duża elastyczność, pracujesz kiedy chcesz

+ oszczędność czasu, nie trzeba dojeżdżać

– mogą wystąpić problemy z motywacją

– wiele rozpraszaczy i dystrakcji

– brak bezpośredniego kontaktu z innymi ludźmi

Biuro

+ łatwo się zmotywować, wchodzi się w rytm pracy

+ spory kontakt z innymi ludźmi

+ pełne zaplecze sprzętowe i socjalne

– tracimy czas na dojazdy

– kontakt z ludźmi, z którymi nie do końca chcielibyśmy go mieć

– brak takiej elastyczności i wolności jak w domu

Chcesz pracować w domu? Najpierw to przeczytaj! - #SiekszyKmini

Kawiarnia

+ fajne rozwiązanie pośrednie pomiędzy biurem, a domem

+ kontakt z ludźmi, trzeba wyjść z domu

+ otoczenie sprzyjające kreatywności

– trzeba zapłacić za kawę 🙂

– brak kontroli nad otoczeniem

– czasami równie łatwo jest się rozproszyć jak w domu

6. Odejdźmy na chwilę od video. Zwykła korporacja, jakaś firma mniejsza lub większa. Wiesz, korposzczury w jednolitych uniformach, kumasz, o co mi chodzi. Niemała część pracowników marzy o tym, by móc swoją pracę wykonywać w domu. Chcieliby oni zajmować się tymi dokumentami, którymi się zajmują przed swoim własnym laptopem, w swojej sypialni czy salonie. Co byś im powiedział? Czy rzeczywiście to taka dobra opcja?

Odpowiedź jest prosta — to zależy. Zależy to od tego, jakim człowiekiem jesteś i przede wszystkim czy dałbyś radę być dla siebie własnym szefem. Codzienne zmotywowanie się, żeby usiąść do pracy, nie jest takie łatwe, jakie może się wydawać. Dom to w końcu dom, wiele innych rzeczy oprócz pracy można tu robić — i to jest właśnie zagrożenie. Więc jeżeli wiesz, że potrafisz sam sobie zorganizować pracę tak, żeby wszystko było zrobione, jest to dobra opcja. Jeżeli jednak wiesz, że potrzebujesz zewnętrznej motywacji, to przemyśl to dwa razy.

Chcesz pracować w domu? Najpierw to przeczytaj! - #SiekszyKmini

Do tego dochodzą wszystkie plusy i minusy, które wymieniłem w poprzednim pytaniu. Idąc do pracy, musisz się umyć, ubrać, wyszykować. Pracując w domu, możesz cały dzień spędzić w łóżku. W pracy rozmawiasz z ludźmi, w domu w grę wchodzi głównie telefon.

7. W takim razie co byś doradził tym, którzy pracują u siebie w mieszkaniu, żeby ich praca była jak najefektywniejsza?

Tak jak już mówiłem, samodyscyplina. Organizacja dnia i pracy jest bardzo ważna. Można ogarnąć sobie wszystko na kartce, można skorzystać z wielu aplikacji do produktywności — polecam Todoist. Następną rzeczą jest zorganizowanie sobie miejsca pracy w obrębie domu. Ważna jest również pewna rutyna, która ochroni nas przed dystrakcjami.

8. A dla pracowników biurowych masz jakieś dobre tipy?

Na tym akurat zbytnio się nie znam, ale też proponowałbym organizacje dnia pracy, to wszędzie pomaga. Kolejną rzeczą byłoby to, że czas, w którym nic się nie robi nie poświęcać na fejsa, tylko na samorozwój — można oglądać ciekawe filmy na YT, czytać artykuły, albo brać udział w kursach.

Chcesz pracować w domu? Najpierw to przeczytaj! - #SiekszyKmini

9. Ludzie pracujący w firmach często narzekają na przesadny rygor. Jednak czy dla freelancerów głównym wrogiem nie jest jego brak? Przecież wszyscy wiemy jak ciężko, jest się czasami samemu wziąć do roboty.

Dokładnie. Wszystko zależy od tego, kim jesteś i czy samemu potrafisz narzucić sobie taki rygor, żeby zrobić, co trzeba. Jest to jak najbardziej możliwe do osiągnięcia, ale nie jest łatwe.

10. I ostatnie pytanie, takie z natury ogólne. Zadowolony jesteś z tego, że pracujesz jako freelancer? Co jest w tym najlepsze, a co przyprawia Cię o ból głowy? Widzisz siebie w jakiejś innej (normalnej :P) pracy? Gdybyś mógł cofnąć czas, zmieniłbyś coś w swoich wyborach zawodowych?

Myślę, że wszystkie jasne i ciemne strony dosyć dosadnie wymieniłem w poprzednich pytaniach. Co do chęci zmiany, to jestem bardzo zadowolony z obecnej sytuacji i gdybym chciał coś zmienić w przeszłości, to teraz nie byłbym w miejscu, w którym jestem. Wiadomo, trochę błędów podczas całej drogi się popełniło, jednak nadal uważam, że nic bym nie zmienał.

11. Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuje!

Tutaj możecie przeczytać poprzednie felietony z tej serii!

O redaktorze

Raper, producent, autor tekstów. Miłośnik mediów społecznościowych, dobrej muzyki i filmów oraz szczerych tekstów. Zapalony Instagramer. Wykonawca hip-hopu alternatywnego.

Wszystkie artykuły