timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Pierwszego grudnia na Netflixie pojawił się dramat “Psie Pazury” w reżyserii oscarowej, nowozelandzkiej reżyserki, Jane Campion. Film opowiadający historię dwóch braci z pozoru przypomina western, jednak jego niesamowite kadry niosą inny przekaz. Nie ma tu widowiskowych pościgów, wystrzałów z rewolwerów czy napadów, ale mimo to warto go obejrzeć!

Psie pazury – Było sobie dwóch braci

Lata 20-ste, XX-go wieku. Głównymi bohaterami są dwaj bracia Burbank mieszkający na ranczu w Montanie. Pierwszy z nich to Phil (Benedict Cumberbatch), twardy, silny i nieprzyjemny w obejściu ranczer, którego sensem życia jest zajmowanie się bydłem. Drugi brat, George (Jesse Plemons) wydaje się być bardziej wrażliwy. Liczy się dla niego postęp, ma także żyłkę do interesów i przypomina bardziej biznesmana niż rasowego kowboja. Postanawia poślubić wdowę, Rose (Kirsten Dunst) oraz stać się ojczymem dla jej syna Petera (Kodi Smit-McPhee). Taka sytuacja nie podoba się tradycjonaliście Philowi, dlatego zaczyna się on znęcać nad nowymi członkami rodziny. Nie pasuje mu, że młody chłopak jest „zniewieściały” i inny niż on.

Psie pazury – Nowa Zelandia udaje Dziki Zachód

Film jest dość długi. Trwa ponad dwie godziny, podczas których nigdzie się nie spieszymy. Kamera pokazuje nam krajobraz wysuszonych prerii i podąża za zwierzętami. Patrzenie na ten bezkres i piękno natury to prawdziwa uczta. Kolory ziemi i wypłowiałe kadry niosą spokój. Tylko czy jest to dobry pomysł na film? Wiele osób może poczuć się rozczarowanych, do czego nas te ładne obrazki prowadzą. Potencjał niektórych postaci nie został wykorzystany. Można wręcz odnieść wrażenie, że Kristen Dunst czasem tylko przemyka po ekranie i znika. Godny uwagi jest za to wątek szorstkiego Phila i delikatnego Petera. Mężczyzna w średnim wieku wspomina o swoim mentorze Bronco Henrym, z którym przeżywał młodość. Niestety było to już lata temu, a Henry od dawna nie żyje. Ta opowieść Phila bardzo przywoływała na myśl „Tajemnicę Brokeback Mountain”. Duet Peter i Phil jest naprawdę warty uwagi i jest mocnym punktem tej produkcji.

Psie pazury – Czy będziecie rozczarowani?

„Psie pazury” kręcono w Nowej Zelandii, w której bardzo szanuje się środowisko. Pod względem estetycznym film jest przepiękny i z pewnością wyróżnia się w bibliotece Netflixa. Jednakże fabuła może nie spodobać się każdemu i odrobinę... rozczarować.
Film powstał na podstawie książki Thomasa Savage o tym samym tytule. Warto po niego sięgnąć nie tylko ze względu na dobrą obsadę, ale i płynące przesłanie.

Obejrzyj w serwisie Netflix!

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły