timer
Przewidywany czas czytania to 2 minuty.

Wydawnictwo Trefl w zeszłym roku ogłosił konkurs na stworzenie gry planszowej w ramach akcji Zgrana rodzina. Gra była warta świeczki, bo zwycięzca otrzymał czek na 50 000 zł. Laureatem tej pokaźnej nagrody okazał się Dominik Robakowski, który wymyślił grę PSTRO!

Tę grę możecie od niedawna kupować w najlepszych sklepach i dyskontach, a ja kierując się zasadą „Ktoś wygrywa 50.000, by recenzować bez zazdrości mógł ktoś” pokażę Wam ten tytuł. Zagrajmy w PSTRO! wydawnictwa Trefl.

Pstro - GameBy.pl

PSTRO! – Skrót zasad

Każdy z graczy otrzymuje własną paletę i kartę, a żetony zakryte układamy w odpowiednim szyku. Pierwszym zadaniem graczy jest zapamiętać układ kolorów na karcie, by później ten układ odtworzyć. Po etapie zapamiętywania uczestnicy zakrywają swoje układy i gracz, którego planszetka jest oznaczona, rozpoczyna grę.

Gra składa się z 3 krótkich czynnoiści: Rzut kośćmi, próba znalezienia koloru i umieszczenie znalezionego koloru na swojej planszetce. Dokładniej?

Pstro - GameBy.pl

Rzut kośćmi pokazuje jeden z trzech scenariuszy tury. Wyrzucenie kostki zmusza uczestnika do znalezienia barwy o kolorze wskazanym przez drugą kość. Multikolor pozwala wylosować żeton o dowolnej barwie. wyrzucenie słowa PSTRO! działa tak jak kostka, ale uczestnik ma 2 szanse na znalezienie wskazanego koloru (Szczęściarz może znaleźć 2 żetony i 2 żetony wygrać.

Jeżeli uczestnik znajdzie wymagany kolor, to może go umieścić na swojej planszy, pilnując się układu, który wcześniej zapamiętał. Drugą możliwością jest wymiana, choć tu jest ryzyko.

Odkładasz odkryty żeton do puli, deklarujesz jaki kolor chcesz znaleźć i zdobędziesz go, pod warunkiem, że go znajdziesz. W innym przypadku dzieje się to samo, co w sytuacji, gdy wylosowanego koloru nie znajdziesz: Po prostu, tracisz kolejkę. śród żetonów są też multikolory, które możesz sobie odłożyć na później.

Pstro - GameBy.pl

Uczestnik, który wypełni swoją planszetkę żetonami krzyczy PSTRO! i daje pozostałym ostatnią turę na zdobycie żetonu i ostatnią możliwość na wykorzystanie multikolorów. Każdy żeton, który zgadza się z układem w karcie, daje jeden punkt, multikolor daje jeden punkt automatycznie i wygrywa najbogatszy w punkty. Remis rozstrzygamy licząc multikolory i kto ma ich mniej, ten wygrywa.

Ocena

Jeśli chodzi o wykonanie gry, to uważam, że pomimo bardzo dobrej jakości materiałów i przyjemnego dla oka layoutu popełniono błędy. Jeżeli Trefl zgodziłby się na redesign swojej nowości, jak to zrobiła z grą 5 sekund, to pierwsze, o co proszę, to drobną symbolikę barw, dla osób z daltonizmem.

Kolejną rzeczą, nad którą bym popracował, to wielkość pudełka. Wiem, że w marketingu rozmiar ma znaczenie, i musi rzucać się w oczy, ale nienawidzę powietrza w pudełkach, jak też i bałaganu, który można było opanować woreczkami strunowymi, których nie ma w zestawie.

Pstro - GameBy.pl

Popastwiłem się nad wykonaniem, ale na temat rozgrywki założę maskę zachwyconego pomysłem człowieka. Za 30zł dostajemy grę w memory na sterydach, jak to się w planszówkowym świecie gada.

Krótko mówiąc, dostajemy tu kolejne wyzwanie. Nie dość, że musimy zapamiętać układ, to musimy też zapamiętywać, gdzie są potrzebne dla nas żetony. Ok, to może dla nas wyglądać jak kolorowa loteria opierająca się na ciągłym losowaniu, ale pozwólcie grom familijnym być losowe, bo właśnie ta nielubiana cecha pasuje do PSTRO!, jak ulał.

Mamy dwa poziomy trudności. Gra potrafi się dostosować do każdego grona i każdego wieku, jest też dość szybką zabawą w zapamiętywanie i losowanie. Ja jestem szczerze zaskoczony tym, że tak dobra gra familijna jest tak tania. Absolutnie ją polecam jako grę dość abstrakcyjną i pozycję, która przywróciła moje nadzieje w gry pamięciowe.

Pstro - GameBy.pl

Na koniec

Pstro! to gra, która skradła serca jurorów, wygrała te 50.000zł, no i skradła moją sympatię. Na takie gry familijne czekam. Gry, które nie szarpią portfela, mają nietypowe pomysły i rozgrywkę, która jest dostosowana pod każdy wiek, każde grono i PSTRO!, takim tytułem jest. Autorowi szczerze gratuluje i dziękuje, że mogłem przetestować ten tytuł, który bardzo polubiłem.

Życzymy Miłego Grania!
O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły