timer
Przewidywany czas czytania to 2 minuty.

Tak! Gra, która jest prosta, choć brutalna i tytuł, który jest motywem sporej ilości memów, obchodzi swoje 50 lat. Uno to Mattelowy produkt gry karcianej, której inspiracje można dostrzec w grze „Makao”. Ta gra zdobyła swoją popularność i ciągle przeżywamy jej nowe edycje, bądź odświeżenie klasyka. Drodzy czytelnicy tego serwisu już czytali recenzje gier UNO, DOS oraz UNO flip. Dziś po raz czwarty siądę do tej gry. Czas zagrać w UNO: 50th Anniversary firmy Mattel

Uno: 50th Anniversary - GameBy.pl

UNO: 50th Anniversary — Przypomnienie zasad

Każdy z graczy bierze na rękę 7 kart i wykładana na środek stołu jest karta rozpoczynająca i losowana jest osoba rozpoczynająca. Jej zadanie jest krótkie i proste. Musi wyłożyć na stos jedną ze swoich kart, która zgadza się z kolorem bądź wartością karty poprzedniej. Jeżeli jest to możliwe, to gracz wykłada kartę i kończy swoją kolejkę, jeżeli nie, to kończy swoją kolejkę dobraniem karty. Uczestnik, któremu na ręce została jedna karta, musi krzyknąć UNO, inaczej po przyłapaniu musi ponieść karę dobrania dwóch kart. Rozgrywka kończy się wyczyszczeniem reki z kart jednego graczy i dostaje tyle punktów, ile punktów warte są karty pozostałe na rękach rywali. Dopóty nikt nie uzyska 500 punktów, gra toczy się dalej.

Oprócz kart o wartościach od 0 do 9 są kultowe karty specjalne i pewna nowość z okazji jubileuszu. Karty specjalne pełnią głównie funkcję kar dla rywali i gamechangerów. Mamy kartę „zmiany kierunku”, „STOP”, która zatrzymuje grę kolejnego uczestnika na jedną kolejkę, „Weź 2”, która zatrzymuję kolejnemu grę i zmusza do wzięcia 2 kart. Mamy kartę „Zmiany koloru” i brutalne „Dzikie weź 4”, którą gracz może położyć pod warunkiem, że nie ma w ręku karty koloru aktywnego na stosie. Gracz kolejny musi grać pod kolor wybrany przez rywala, zatrzymać swoją grę na jedną kolejkę i pobrać 4 karty. Chyba że… oskarży poprzednika o oszustwo. Dobre oskarżenie odbija karę 4 kart na atakującego, złe oskarżenie zmusza do poboru nie 4, a 6 kart.

Uno: 50th Anniversary - GameBy.pl

Czas na twista. Z okazji 50-lecia gry do talii dodano „Dzikie weź 4 + 50/50″. Wykładający kartę specjalną wybiera graczy, którym przyznaję rolę orła i reszki, następnie rzuca monetą i zwycięzca jest bezpieczny, przegrany dobiera 4 karty i decyduje o nowym kolorze.

Ocena

Zacznę od wyglądu, który chciałbym widzieć w każdej edycji gry uno, czyli pudełko w formie pudełka z wypraską, a nie tekturowa koperta model tanie talie kart ze ściśniętymi taliami co się prosto rozrywały. Co do stylu, to jest tu jakby luksusowo. To nie są tęczowe karty o pstrokatych kolorach, tylko rządzi tu czerń, a kolory są pięknie wyeksponowane. Wszystko jest bardzo piękne i bardzo dobrej jakości, a moneta? Wow.

Uno: 50th Anniversary - GameBy.pl

Gra. Hmmm. Mamy tu dość znaną grę w odświeżonym wyglądzie i rozgrywce. Zasady ma proste i dość znane. Potrafi bawić jednakowo w grze na trzy, choć największa zabawa jest od 4 graczy w górę. Co jest w niej dobrego? Inspiracja znaną grą karcianą i te emocje, jakie niosą w sobie stare i nowe karty specjalne, gdzie sam kochasz, je wykładać i przeszkadzać rywalom i jednak jest to lekkie wkurzenie, jak te karty są wymierzone przeciwko tobie. Co przeszkadza? Mógłbym powiedzieć, że nic, bo popularność tej gry, przystępność zasad dla każdego. Potrafi ona wybaczyć każdy błąd, każdy grzech, ale… nie polecałbym tego tytułu w grze na dwie osoby. Chętnie zobaczyłbym wariant gry: pojedynek, czyli coś na dwie osoby. Obecnie gra w duecie zbytnio się ciągnie i dłuży. Co do game changera w postaci monety, to bardzo fajna zabawka i udane urozmaicenie gry. Po pierwsze zabawa w rzut monetą bawi do dziś. Ten ratunek jest idealny w chwili gdzie gracz pochwalił się, że ma UNO!. Wystarczy wskazać go do rzutu monetą, mieć szczęście do rzutu i niczym w Squid game… lidera zepchnąć na boczny, a raczej dłuższy tor gry.

Na koniec

UNO 50th Anniversary to jubileuszowa edycja prostej i przystępnej gry dla każdego, gdzie popularność zatoczyła kręgi gier mobilnych nawet. Gra inspirowana prostym Makao, ale wydana w brutalniejszej wersji pełnej kart, które dość boleśnie wpływają na grę. To nie jest megą grą na dzisiejsze czasy, tylko luźna i przyjemna karcianka dla każdego z dość dobrym marketingiem i przeszłością.

 

Życzymy Miłego Grania!
O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły